Felietony

Zapraszamy do zapoznania się z felietonami napisanymi przez członków WMOIA RP.

Zapraszam do ....

Gdy nadchodzi czas chłodów i jesiennej szarugi, gdy zima skuwa lodem jeziora, czekając na wiosnę, wracamy wspomnieniami do tej pory roku, która kojarzy się nam z feerią barw i światłem, które je podkreśla i wzbogaca. Kwitnące ogrody fascynują.

Wyprawa do Italii, w której tuż obok Toskanii pojawiło się Orvieto, wskazuje, że już dotykasz Umbrii. Bo Orvieto jest jednym z jej klejnotów. Pozostawiasz więc piękną Toskanię, z niezliczoną ilością miasteczek, winnic, niezwykłych krajobrazów i znajdujesz się w samym środku Italii.

Wizytówkami winnic są wina przejmując nazwy miejsc, z których pochodzą, miejsca te promując. Dwudziesty wiek przyniósł winnicom kolejne wizytówki – obiekty architektoniczne – „świątynie win”.

Czas kanikuły – czas wojaży z dziećmi. Czas nauki – przez zabawę, przez poznawanie świata, przez odkrywanie przez rodziców – w samych rodzicach tej części człowieka, zwanej homo ludens. W książce Johana Huizingi „ Homo ludens – Zabawa jako źródło kultury” światowej sławy orientalista i kulturoznawca podejmuje temat gry-zabawy jako elementu kultury. Od poziomu gry-zabawy z wieku dziecięce-go przechodzimy w dorosłość z zakodowanymi modelami i wypracowanymi mimo-chodem nawykami i preferencjami. O kulturze narodów świadczy styl i sposób spę-dzania czasu wolnego, gdy z homo faber - człowiek przekształca się w homo ludens. Homo ludens nie przestaje być homo sapiens. Ta złożoność ludzkiej natury daje to, co nazywamy kulturą narodów, dorobkiem naukowym i technicznym.

Na wstępie nie można pominąć małej noty o wydawnictwie. Jego założyciele piszą: „Założyliśmy wydawnictwo, ponieważ wierzymy w siłę prawdziwej literatury. Chcemy wydawać ambitne książki, które pozwolą – parafrazując Schopenhauera – czas wykorzystać, a nie tylko spędzić. Rolę wydawcy rozumiemy jako misję: misję odkrywcy i uważnego oberwatora rzeczywistości. Będziemy odkrywać nowe literackie lądy, przedstawiać polskim czytelnikom wartościową eseistykę, ważne dla nas również są publikacje z dziedziny szeroko rozumianego projektowania i estetyki. Nasze książki mają wyróżniać się pod każdym względem, również edytorskim. Chcemy czerpać z tradycji i doświadczeń europejskiej sztuki książki; nazwa zobowiązuje — słowo „karakter” w szesnastowiecznej polszczyźnie oznaczało bowiem krój pisma.” (podkreślenia wydawcy).

„Architektura szczęścia”, czy istnieje coś takiego? O wpływie urbanistyki i architektury na stan emocjonalny odbiorcy pisze Alain de Botton w wydanej w 2010 roku książce pod w/w tytułem.